Dołącz do nas na Facebooku

Poleć nas na Facebooku

Profesjonalna oprawa luster, obrazów i grafik w ramy i passe-partout

Opraw obraz albo lustro

Inwestycja

Zarób więcej kolekcjonując sztukę

Rynek dzieł sztuki w Polsce jest bardzo młody, a jego potencjał jest przede wszystkim związany ze wzrostem gospodarczym. W tej chwili PKB Polski osiąga zaledwie 55% PKB Unii Europejskiej. Obserwowane od jakiegoś czasu: dynamiczny wzrost wynagrodzeń (11% rocznie w porównaniu z 5% obserwowanymi w latach 2004-2007), wzrost sprzedaży detalicznej (średnio 15% rocznie), a nawet liczba nowo otwieranych sklepów z luksusowymi markami wskazuje na bogacenie się społeczeństwa. Do tej pory największą popularnością wśród Polaków cieszyły się inwestycje w nieruchomości oraz fundusze akcyjne, przedsiębiorstwa zaś wolną gotówkę reinwestowały w rozwój, zamiast finansować go kredytem lub emisją akcji. Wydawało się jednak, że wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa w końcu nadejdzie moment, w którym zainteresowanie inwestorów, zarówno indywidualnych, jak i korporacyjnych skupi się na inwestycjach alternatywnych, w tym na malarstwie. Inwestowanie w sztukę nie tylko pozwala dywersyfikować portfel inwestycyjny, ale, co niezwykle istotne, umożliwia zrealizowanie aspiracji i potrzeb estetycznych. Do niedawna wydawało się, że moment, w którym sztuka stanie w centrum zainteresowania jest stosunkowo odległy, w sytuacji, gdy warszawska giełda rosła w latach 2003-2007 średnio 32%.
Globalny kryzys finansowy nie omija Polski i mocno zweryfikował powyższe założenie, choć tak naprawdę kryzys ten dopiero się zaczyna.
Jaki obraz przedstawia Polska pod koniec roku 2008? Krach na giełdzie, zbliżające się załamanie rynku mieszkaniowego, spadające ceny obligacji, globalne trzęsienie ziemi na rynku surowców, a szczególnie ropy (spadek cen prawie o 50% w ciągu kilku miesięcy) a z drugiej zaś strony pensje Polaków rosnące w szalonym wręcz tempie 11% rocznie, wzrost PKB na najbliższe lata, pomimo rewizji prognoz związanych z kryzysem, kilka punktów procentowych wyższy od PKB wielkich sąsiadów.
W tak trudnych warunkach na rynku finansowym inwestycja w malarstwo może więc być nie tylko znakomitym uzupełnieniem portfela inwestycyjnego i sposobem na dywersyfikację ryzyka, a wręcz jedynym zabezpieczeniem w sytuacji załamania na rynku papierów wartościowych.
Pozycja Galerii ArTtu na tym rynku jest niezwykle konkurencyjna. Gdzie indziej powinna znajdować się galeria oferująca niezwykłą kolekcję malarstwa współczesnego, jak nie w Warszawie, w artystycznej i modnej dzielnicy Praga?
Pod względem makroekonomicznym Warszawa jest krajowym prymusem. Potencjał stolicy podsumowuje tabelka po lewej.
Model wzrostu rynku malarstwa oparty jest na założeniu, iż wraz z bogaceniem się społeczeństwa rozwój rynku malarstwa kolekcjonerskiego w największym stopniu będzie zależny od zamożności społeczeństwa, nie będzie zaś wyłącznie bazować na szansie "odkrycia" wybitnego artysty, który to czynnik jest niemierzalny, a wręcz niemożliwy do przewidzenia. Jeżeli zatem wzrost rynku nie jest zależny w największym stopniu od zmiennych niemierzalnych i niepowtarzalnych, takich jak preferencje nabywców czy tez od „mody", jest on w słanie rozwijać się stabilnie. Co więcej, rozwój ten może być podtrzymany na wysokim poziomie przez kilka lat.
W modelu stopę wzrostu rynku malarstwa uzależniono od zmiennych makroekonomicznych: - stopy wzrostu zasobów mieszkaniowych społeczeństwa — obserwowany przez ostatnie lata boom na rynku nieruchomości niewątpliwie niesie ze sobą wzrost rynku aranżacji wnętrz, a co za tym idzie zapotrzebowanie na odpowiednie dekoracje, które nie tylko będą znakomitą inwestycją alternatywną wobec rynku kapitałowego, ale również będzie nieść ze sobą wysokie walory artystyczne.
W modelu wykorzystano klasyczne miary rozwoju ekonomicznego kraju i bogacenia się społeczeństwa: - stopę wzrostu produktu krajowego brutto, który jest najlepszą miarą rozwoju gospodarczego kraju, a zatem bogacenia się społeczeństwa, - stopę wzrostu płac w gospodarce, jak również zmienne wiążące ekonomię ze sztuką: - stopę wzrostu udziału wydatków na kulturę w wydatkach ogółem, - stopę wzrostu liczby wysław.
Model szacowano na postawie obserwacji z lat 2000-2006. Należy zauważyć, że pominięto okres najszybszego rozwoju gospodarczego Polski, czyli lata 2007-2008, co powoduje, iż prognoza wzrosła rynku malarstwa jest wręcz konserwatywna. Poniżej przedstawiono prognozę rocznego wzrostu rynku malarstwa w latach 2008-2010 w ujęciu nominalnym. Założenia makroekonomiczne autorki modelu dotyczące poziomu cen. płac i wzrostu PKB są spójne z konsensusem rynkowym dotyczącym kształtowania się sytuacji gospodarczej Polski w najbliższych latach. Inne zmienne, takie jak wzrost zasobu mieszkaniowego, liczby wysław i udziału wydatków na kulturę w wydatkach ogółem przybliżono poprzez ekstrapolację trendów z lat 2000-2006.
Średnia stopa wzrostu w latach 2008-2010 wg prognozy wyniesie 21,7% w ujęciu PROGNOZA NA LATA 2008-2010 nominalnym. Zakładając konserwatywny scenariusz utrzymywania się stopy inflacji na poziomie 4%, średnia roczna realna stopa zwrotu z inwestycji na rynku malarstwa w latach 2008-2010 wyniesie 20,98%.